I tylko mamy brak

Nie przy każdym szpitalnym łóżeczku noworodka jest rodzic. Zaskoczenie? Dla Matki było wielkie, ale starała się nie oceniać.

Sama ma Starszaka i w każdej minucie serce rwie się na części, by być z dwoma synkami na raz. Ma jednak ten komfort, że nie musi się martwić o pierworodnego, gdyż ten zwyczajnie bawi się w najlepsze w doborowym towarzystwie. Matka rozumie więc dobrze dziewczynę, która nie może być przy swoim synku, gdyż w innym mieście sama wychowuje córeczkę.
Trudniej jej pojąć zachowanie innej mamy, która – jak sama przyznała – musiała wyjechać na weekend odpocząć. I nie dlatego, że chłopiec przyszedł na świat z trisomią.

Matka rodziła Starszaka przez cięcie cesarskie. Niełatwo było jej się po tym pozbierać, także fizycznie. Czy leżące na intensywnej terapii dziecko nie byłoby dla niej wystarczającą motywacją do tego, by zwlec się z łóżka i być przy szkrabie? Zastanawiała się wielokrotnie. Dla jednej z mam nie było przez ponad tydzień i tego już Matka zrozumieć nie umie. Ale może miała to szczęście, że sama tydzień po porodzie planowała już mycie okien?;)

A samotna, idealnie zdrowa dziewczynka, która przebywa na szpitalnym oddziale tylko dlatego, że przyszła na świat u ludzi, którzy jej nie chcieli? A że nie chcieli ułatwić drogi do szczęścia innym, matka postanowiła też nie zrzec się do niej praw. Niedługo trafi więc do domu dziecka, gdzie… czeka na nią starszy brat.
To już się doprawdy się w głowie Matki nie mieści.

Nie przy każdym łóżeczku noworodka jest rodzic. Większość momentalnie przestaje płakać, ale nie w ramionach matek czy ojców, a cioć pielęgniarek, które każdego dnia i każdej nocy karmią je, przewijają, owijają w rożki niczym ciepłe przytulasy i przemawiają do nich czule – ale tylko przez chwilę. Czas nagli, a i kolejne samotne dziecko czeka. Tu – na zwyczajnym szpitalnym oddziale dla noworodków, które w większości jeszcze kilka dni temu były w najczęściej głaskanych brzuchach w okolicy.

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s